Czarna Mamba
Oct 18 2006, 08:33 PM
Proponuję aby każdy, kto ma chęć, napisał co najbardziej lubi czytać i jak często to robi - sprawdzimy jak to jest z czytaniem w naszym mieście.
Beatka_bo
Oct 18 2006, 08:42 PM
z przykrością muszę stwierdzić, że na czytanie nie mam czasu... nie licząc czasopism i aktów prawnych

ale jest książka, którą chętnię polecę każdej kobiecie.. "grzeczne dziewczynki nie awansuja"Lois P. Frankel... ta książka przeznaczona jest tylko dla kobiet i o kobietach, pokazuje jak należy walczyć o siebie, o swoją karierę, o szacunek w oczach innych...
pozdrawiam
biały
Oct 19 2006, 03:43 PM
QUOTE(Czarna @ Oct 18 2006, 08:33 PM)

Proponuję aby każdy, kto ma chęć, napisał co najbardziej lubi czytać i jak często to robi - sprawdzimy jak to jest z czytaniem w naszym mieście.
"Mąż i żona" Zeruya Shalev- coś dla młodych małżonków

, polecam
żelo
Oct 19 2006, 07:05 PM
szeroko pojęta fantastyka, rzadziej SF, Pratchett od czasu do czasu, Mickiewicz jak mnie weźmie

ostatnio także Gałczyński
Czarna Mamba
Oct 19 2006, 08:02 PM
a ja z ostatnio przeczytanych polecam książki Noaha Gordona - "Medicusa" i "Szamana". W skrócie - jest to saga żydowskiej rodziny medyków, ukazująca prześladowania Żydów w średniowiecznej Europie oraz Persji, pisana niekiedy ze sporą dawką humoru - rzecz do przeczytania jednym tchem (chociaż są to trzy tomy).
a nieco z innej beczki - polecam Marka Krajewskiego i jego kryminały. Ja przeczytałam na razie tylko "Śmierć w Breslau", ale na tym nie poprzestanę na pewno
żelo
Oct 20 2006, 12:00 PM
H.P. Lovecraft "Obserwatorzy spoza czasu". i cała mitologia Chtulu i wielkich przedwiecznych, interesuje się ktoś?
ptys
Oct 23 2006, 11:06 PM
Cedry pod śniegiem - David Guterson
Urzekająca książka o miłości, zdradzie i nienawiści, o poczuciu odpowiedzialności i niełatwych moralnych wyborach, poruszająca swoją niezwykłą atmosferą
Kołtun
Nov 1 2006, 06:27 PM
Czytam dużo, ostatnio sporo po francusku, ale to co czytam najczęściej zależy od tego, co znajdę w naszej bibliotece, a musicie przyznać, że dużego wyboru to tam nie ma. Polecam: Cudowne życie Edgara Minta, Brady'ego Udall i Inny chłopiec, Willy'ego Russela. Obie książki utrzymane w podobnym klimacie, zabawne i jednocześnie tragiczne.
Czarna Mamba
Nov 1 2006, 07:31 PM
przymomniały mi się książki przeczytane dosyć dawno temu - wszystko niemalże Dostojewskiego - od Braci Karamazow, Biesy po Idiotę no i inne (nie pamiętam już wszystkich tytułów). świetnie się czyta, jest tu wszystko: intrygi, tragedie życiowe, romanse - polecam. Polecam też całą literaturę rosyjską (Tołstoj, Gogol i inni).
Peter
Nov 8 2006, 12:51 AM
I kto by pomyślał, że ktoś czyta tę klasykę. Brawo. Miło przeczytać. Też czytałem...dawno. Choć muszę się przyznać, że od czasu do czasu zaglądam do "Wojny i pokoju". Jest tam taki opis polowania na wilki w II tomie. Lubię też zaglądać do opowiadań Puszkina. Dostojewskiego przeczytałem całego. Ale odkryłem literaturę południowo-amerykańską i skandynawską. Tę ostatnią szczególnie polecam. Można zacząć od "Krystyny, córki Lawransa" - bardzo dobre. Nowi autorzy też znakomici. Tylko czasu brak. Pauzuję Pozdrawiam
Czarna Mamba
Nov 8 2006, 10:04 AM
no i nieśmiertelny marquez.....
Peter
Nov 21 2006, 10:51 PM
Właśnie Marquez. Jego "Kronika zapowiedzianej śmierci" jest znakomicie napisana. Jest to powieść "o okrutnym absurdzie ludzkiego losu". Narrator na początku uświadamia czytelnikowi, że bohater zginie. Wszyscy w miasteczku wiedzą, jaki los go spotka (oprócz bohatera), lecz nikt nic nie robi. Nieunikniony los skazanych na porażkę... to z recenzji powieści. Ale jest jeszcze inny pisarz, z Rio de Jeneiro, również wielki, Paulo Coelho. Tytuły: "Alhemik", "Pielgrzym" czy "Demon i panna Prym" . Przeczytajcie. Warto.
Czarna Mamba
Nov 22 2006, 10:14 AM
no z tym to już gorzej - ja nie mogę jakoś przełamać się i przeczytać cokolwiek w/w pisarza. Nie lubię czytać książęk, które wszyscy czytają, tzw. bestsellerów. Jakoś od razu czuję niecheć do książek z taką etykietą....
Peter
Nov 23 2006, 06:26 PM
Są bestsellery i bestsellery. Ja nie kieruję się "etykietami", podesłano mi kiedyś Coelho, nawet nie wiedziałem, że jest "wielki" i stał się wielki dla mnie po lekturze. Dotąd nie mogę przebrnąć przez pierwsze karty jakiejkolwiek fantastyki. Mówią mi "nie wiesz co tracisz", odpowiadam "wiem, zyskuję czas", choć Coelho, Marquez to surrealizm. Tak naprawdę, to to czego szukamy w literaturze, to sprawa naszej osobowości, charakteru, gustu. No cóż jeśli nie możesz przełamać się tylko z powodu "etykiety..."
Czarna Mamba
Nov 23 2006, 07:06 PM
Masz rację, ale nic na to nie poradzę (choć nie twierdzę, że nie przeczytałam żadnego bestselleru, przeczytałam, owszem, i wcale nie żałowałam). Ale gdy wiem, że jakąś książkę nagle czyta miliony ludzi na świecie, tylko temu, że jest ona "na topie", to po prostu odechciewa mi się, bo podświadomie wydaje mi się, że musi to być coś pokroju "Harlequina" - skoro wszystkim się podoba. Podobnie jest z muzyką - gdy słyszę w radiu 100 razy dziennie nawet najlepszy utwór, to zaczyna wydawać mi się cholernie banalny....
Peter
Nov 23 2006, 08:34 PM
Dedykuję Ci, więc coś dla ducha i umysłu. Fragment "Alchemika" Paulo Coelho. "Raz pewien kupiec posłał swego syna po Tajemnicę Szczęscia do najmądrzejszego z ludzi. Przez czterdzieści dni chłopiec wędrował przez pustynię, aż dotarł do pięknego starego zamczyska na szczycie wzgórza. Mieszkał w nim ten, którego szukał. Lecz zamiast spotkać tam wielkiego mędrca, ujrzał salę, w której panowała atmosfera ogromnego poruszenia..(...) Sam zaś mędrzec zajęty był rozmową i chłopiec musiał cierpliwie czekać bite dwie godziny, nim nadeszła jego kolej. Mędrzec wysłuchał go wprawdzie uważnie, ale powiedział, że teraz nie ma czasu, by odkryć przed nim Tajemnicę Szczęścia. Zaprosił go do obejrzenia pałacu i przykazał wrócić za dwie godziny.
- Chciałbym cię jednak o coś prosić - dodał na koniec, podając chłopcu łyżkę, którą napełnił dwoma kroplami oleju. - Kiedy będziesz przechadzał się po moim pałacu, nieś tę łyżkę tak, aby ani krzty z niej nie uronić.
Chłopiec wchodził i schodził po schodach, nie odrywając oczu od łyżki. Po dwóch godzinach znów stanął przed obliczem Mędrca.
- Z więc widziałeś już perskie dywany w mojej sali biesiadnej? - pytał. - Zachwycił cię ogród. Podziwiałeś piękne pergaminy w mojej bibliotece?
Zawstydzony chłopiec wyznał, że nie widział nic. Dbał bowiem tylko o to, by nie uronić ani kropli oliwy, którą powierzył mu Mędrzec.
-Wobec tego wracaj i poznaj cudowności mego świata - powiedział Mędrzec. - Nie wolno nigdy ufać człowiekowi, którego domu nie znasz.
Teraz już spokojniejszy, chłopiec wziął łyżkę i znów zaczął spacerować po pałacu..(...) Wróciwszy zaś przed oblicze Mędrca opowiedział dokładnie o wszystkim, co zobaczył.
-A gdzie są dwie krople oleju, które powierzyłem twojej pieczy? - zapytał Mędrzec.
Cłopiec spojrzał na łyżkę i ujrzał, że po oliwie nie zostało ani śladu.
-Oto jedyna rada jaką mogę ci dać - rzekł Mędrzec nad Medrcami. - Tajemnica Szczęścia jest ukryta w tym, by widzieć wszystkie cuda świata i nigdy nie zapomnieć o dwóch kroplach oleju na łyżce.Młodzieniec milczał. Pojął sens opowieści starego króla."
Czy przełamałem Twoją niechęć do tego autora? Pozdrawiam.
Czarna Mamba
Nov 23 2006, 09:09 PM

najpierw małe sprostowanie - ja nie czuję "niechęci" do tego autora, a jedynie nie chce mi się czytać książek "modnych". Ale z pewnością kiedyś przeczytam coś Coelho

- chociażby po to, aby się przekonać, że nie miałam racji...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.