Czarna Mamba
Feb 27 2007, 04:51 PM
dla tych, którzy jeszcze nie przeczytali dzisiejszej prasy:
http://www.bialystokonline.pl/artykul.php?ida=19084
żelo
Feb 28 2007, 10:47 AM
i nic mu nie zrobią... i dobrze, przede wszystkim dlaczego tam nie mógł powstać żaden zakład? z artykułu wynika że mógł tylko... no właśnie, tylko co?
Czarna Mamba
Feb 28 2007, 10:22 PM
nie, no nie mógł, tylko ktoś "niechcący" się pomylił. śmierdzi tu podstępem. ale warto spróbowac tej metody - poproszę pana urbanisty żeby pomylił się i moją działkę oznaczył jako budowlaną, bo nie mogę domu wybudować na rolnej. ech... szkoda gadać
Peter
Feb 28 2007, 10:52 PM
Nosił wilk razy kilka....
I kolejna publikacja w wyborczej:
http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,3950569.html
Czarna Mamba
Mar 1 2007, 06:06 PM
nie należę do niedowiarków, ale jakoś trudno mi uwierzyć w to, że przypadkiem akurat w tym miejscu urbanista się pomylił, an nie w żadnym innym - np. tam gdzie ludzie chcieliby zbudować sobie domy, a nie mogą. Taki plan sprawdza się tysiąc razy, nie tworzy sie go w jeden dzień, ale przez wiele miesięcy, więc o pomyłce nie powinno być mowy. Moim zdaniem było to celowe zamierzenie, z myślą że a nuż się nie wyda.
Peter
Mar 2 2007, 12:08 AM
Oczywiście, że o pomyłce nie może być mowy. Jestem tego samego zdania. Być może powodem umieszczenia starego graficznego planu w Dz. Urz. był problem pewnego zapisu, o którym pisze się w artykule "Kiedy skończy się lisi koszmar", cytuję: "Hodowcy wnioski złożyli, lecz w projekcie planu ich działki dalej miały to samo przeznaczenie, czyli pod hodowlę zwierząt futerkowych. Urzędnicy zapewniali jednak, że taki stan trwać będzie tylko do 2005 roku, gdyż wówczas będą zlikwidowane wszystkie fermy, ze względu na prawo UE. Potwierdzał to zapis na graficznym planie wyłożonym do publicznego wglądu o treści: Likwidacja ferm do 2005r. Po uchwaleniu planu przez ówczesną Radę Miejską zapis "wyparował".
Pardon, to nie zapis wyparował, lecz świadomie podmieniono mapę, aby nie doszlo do likwidacji ferm. Jeśli odmówiono byłym hodowcom zmiany przeznaczenia działek, to i działki Kabo miały przeznaczenie dotychczasowe, czyli rolne. Bardzo prawdopodobne, że tak właśnie sprawy się miały.
Czarna Mamba
Mar 2 2007, 05:49 PM
lekko odbiegając od tematu, ale wciąż przy tematyce planistyczno - projektowej, mam świetną wiadomość zarówno dla inwestorów, jak i architektów - wkrótce decyzje o warunach zabudowy dla budynków mieszkalnych jednorodzinnych będą jednoznaczne z pozwoleniem na budowę - prosto mówiąc wystarczy projekt i można budować - bez zbędnej bieganiny po urzędach. podobno jest to kwestia jednego- trzech miesięcy.
Beatka_bo
Mar 6 2007, 07:19 PM
niska szkodliwość społeczna... szkoda słów... a już była taka fajna wizja, że w końcu wezmą się za burmistrza. Zresztą poczytajcie sami:
LINK:
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/articl...LNOSCI/70306032
Czarna Mamba
Mar 6 2007, 09:32 PM
tak se myślę, że to niezła ściema, bo przecież decyzji nie wydaje się na podstawie kawałka kolorowej mapki. jeśli ktoś, kto kolorował mapkę się pomylił, to przecież są jeszcze odpowiednie oznaczenia danych gruntów. więc jeśli z rozpędu machnął tereny kabo na czerwono czy fioletowo, to musiał dopisać odpowiedni symbol -a to już przegięcie pomylić się dwa razy
Peter
Mar 6 2007, 09:38 PM
Cyrk do kwadratu, komedia do sześcianu - przeczytajcie
http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3968071.htmla bajki lubicie? Nie ma jak to propaganda -
http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,2518837.htmlCzy za "pomyłkę" poniosą konsekwencje architekci? Jeśli nie, to sprawa jest jasna.
adamkam
Mar 10 2007, 09:54 AM
W tym roku ruszy w Choroszczy budowa terminalu / sortowni Poczty Polskiej, która zajmie około dwóch hektarów. Wygraliśmy bitwę z kilkoma miejscowościami z naszego województwa, bo o tę inwestycję starała się też Łomża i Białystok.
to bajka z tego linku - budowa terminala ruszyła a le w Lublinie hehehee
Peter
Mar 14 2007, 11:37 PM
Jak długo jeszcze taka farsa z uzasadnieniem o niskiej szkodliwości społecznej czynu "winnego ale niewinnego" będzie obecna w życiu publicznym. Czy urzędnik państwowy (samorządowy) może dopuszczać się jakiegokolwiek czynu naruszającego prawo? Jak to możliwe, że urzędnicy miejscowi nie zaglądali do Dziennika Urzędowego, dopiero mieszkańcy odkryli "pomyłkę" - po jakim czasie.... To do Urzędu Wojewódzkiego poszedł bubel, a do gminy prawidłowy egzemplarz planu. Coś tu nie gra szanowny panie sędzio.
Czarna Mamba
Mar 15 2007, 05:24 PM
Nie rzucając pochopnych oskarżeń - ale chyba ktos tu miał zbyt dużo pieniędzy na zbyciu....
Peter
Jun 1 2007, 06:20 AM
Wiadomość z ostatniej chwili: Jest apelacja w sprawie, wniósł ją prokurator i oskarżyciel posiłkowy..., a więc to jeszcze nie koniec sprawy burmistrza. Tylko media jeszcze nie informują o tej apelacji. Czyżby nic nie wiedziały?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.