Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: O Choroszczy znowu głośno w prasie...
Forum Choroszcz.eu > Nasza Gmina > CHOROSZCZ
Beatka_bo
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3679180.html
żelo
głośno bo wybory się zbliżają, a tak btw to przypadkiem nie dzięki tym planom gmina była najlepszą w 2005 roku ? biggrin.gif
Czarna Mamba
oczywiście że tak, gdy jest plan miejscowy (oczywiście w miare rozsądnie opracowany) można szybciutko budować - oszczędza się trochę cennego czasu na ukochaną biurokrację
Beatka_bo
Polecam przeczytanie artykułu jak pracownicy Urzędu Miasta zwalczają konkurencję smile.gif

http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3728402.html

kolejny powód do dumy....
Czarna Mamba
słów brak...
Peter
Burmistrzowi puściły nerwy i stracił klasę, jeśli miał ją kiedykolwiek. Nie mógł ścierpieć widoku podobizny konkurenta na banerze obok urzędu gminy. Już wiadomo kto zdejmuje plakaty konkurencji. Nie powinien pan na to pozwolić, bo piastujący burmistrz ma zawsze przewagę, bardzo trudno go pokonać, czyni to skutecznie prokurator. A kiedy zapadnie wyrok w tej innej sprawie?
Beatka_bo
Pozwolę sobie przytoczyć jeszcze jeden artykuł, zamieszczony na stonie Gazety Współczesnej. http://www.wspolczesna.pl/
Jak widać burmistrz walczy z każdym kontrkandydatem wink.gif

Burmistrz skarży za ulotki

Komitet wyborczy, z którego wywodzi się obecny burmistrz Choroszczy Jerzy Ułanowicz, wniósł do Sądu Okręgowego w trybie wyborczym wniosek o skazanie członków Stowarzyszenia Mieszkańców Otuliny Parku Narwiańskiego za rozpowszechnianie ulotek zatytułowanych „Betonowy koszmar mieszkańców Choroszczy" Sąd oddalił jednak wniosek uznając go jako bezzasadny. To pierwsza sprawa w trybie wyborczym przed tegorocznymi wyborami.

Stowarzyszenie powstało po to, aby protestować przeciwko budowie betoniarni przy ul. Zaczerlańskiej w Choroszczy: – Mamy tam działki i dlatego zbieraliśmy podpisy pod protestem. Nie chcemy, żeby taki obiekt istniał w pobliżu naszych przyszłych domów – mówi Katarzyna Dąbrowska ze Stowarzyszenia Mieszkańców Otuliny Parku Narwiań-skiego
Komitet burmistrza Ułanowicza złożył wniosek do sądu po tym, jak ulotki informujące o powstaniu betoniarni trafiły do skrzynek pocztowych mieszkańców miasteczka wraz z ulotkami kontrkandydata burmistrza w najbliższych wyborach samorządowych – Andrzeja Perkowskiego. Przedstawiciele komitetu Jerzego Ułanowicza twierdzą, że to nie przypadek, a było to świadome działanie przeciwników obecnego burmistrza.
– Uważam, że jest to jakieś nieporozumienie. Mamy podpisaną umowę z Pocztą Polską na kolportaż naszych ulotek. To, że znalazły się one w takim „sąsiedztwie" uważam za przypadek. Ja nawet nie znam kontrkandydata burmistrza – mówi Katarzyna Dąborowska.
Obecnie prowadzone postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych dotyczących budowy zakładu produkcji betonu towarowego przy ulicy Zaczerlańskiej w Choroszczy. Pozwolenie na budowę betoniarni może wydać Starostwo Powiatowe w Białymstoku.

(ap) 2.11.2006 r.
Czarna Mamba
a starostwo z pewnościa wyda takie pozwolenie, bo dlaczego nie miałoby tego zrobić? jesli jest projekt zgodny ze wszystkimi wymogami, to nie ma przeciwskazań. tym bardziej jesli na tym terenie obowiązuje plan miejscowy i nie trzeba starać sie o warunki zabudowy. z punktu widzenia urzędnika wszystko może być w porządku. panią urzędniczkę nie obchodzi, kto tam mieszka w sąsiedztwie. a jeśli projekt ten ma zrobione coś takiego jak uwarunkowania środowiskowe, i tam wszystko jest ok, to nie stoi już nic na przeszkodzie....
Peter
Jeśli dobrze zrozumiałem, problem tkwi przede wszystkim w planie zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza tego rodzaju inwestycję w tym miejscu? Co należy zrobić, aby nie doszło do wybudowania tej betoniarni. Protestować? Nie ma chyba innej drogi...A co z dojazdem kilkudziesięciotonowych betoniarek. W tej kwestii też jest o key?
Czarna Mamba
w dużej mierze problem tkwi w planie zagospodarowania. jeśli w nim jakiś teren został przeznaczony na tego typu inwestycje i nikt nie wniósł sprzeciwu (plan taki po uchwaleniu zawsze jest wywieszony w urzędzie na 21 dni i wtedy można składać skargi, zażalenia... itp). Jeśli nikt nie wniósł żadnych uwag - to plan jest zatwierdzany i już. a co do dróg - w tej kwestii nie mam wystarczającej wiedzy smile.gif
Pozdrawiam
Peter
Wydaje mi się, że przed uchwaleniem planu wywiesza się informację o jego wyłożeniu do publicznego wglądu i wówczas można wnosić uwagi w formie protestów lub zarzutów. (Przedtem można składać wnioski do planu zagospodarowania i pilnować ich uwzględnienie, bo różnie z tym bywa). Musiałbym sięgnąć w tej chwili do prawa administacyjnego tzn do ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, uczynię to później, wiem jednak że często władze dyskredytują zarzuty, czyniąc je protestami, chodzi o wyeliminowanie adwersarzy i przeforsowanie korzystnej koncepcji. Jeśli delikwent zniechęci się, choć wniósł słusznie zarzut i pogodzi się ze stanowiskiem władz, to rezygnuje. Inni wnoszą skargę do sądu administracyjnego. Choć sąd może uznać naruszenie tzw. interesu prawnego skarżacego, to jenak może oddalić skargę, gdyż w ramach tzw. władztwa planistycznago to gmina ustala przeznaczenie gruntów w gminie. Gmina nie ma obowiązku uznania zarzutu. Czy tak? Jak więc walczyć, aby nie doszło w naszym sąsiedztwie do zmian przeznaczenia terenów na przykład pod przemysł lub inne niekorzystne inwestycje?
PS. Dziękuję za dyskusję i uważam, że przydałby się temat porad prawnych dotyczący zagospodarowabia przestrzennego w naszej gminie.
Czarna Mamba
dokładnie jest jak piszesz, i w rzeczywistości tak to właśnie wygląda. Gdy dołożymy do tego taki fenomen, jakim jest korupcja, odpowiedź jest podana na tacy. Przeforsowane zostaną jedynie te koncepcje, które przyniosą jakiś zysk. A "planista" (który decyduje o przeznaczenia terenu) też człowiek, da się przekupić smile.gif Oczywiście nie twierdzę, że tak jest zawsze.

"Kształtowanie i prowadzenie polityki przestrzennej na terenie gminy, w tym uchwalanie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, (...) należy do zadań własnych gminy."
"Wójt, burmistrz albo prezydent miasta po podjęciu przez radę gminy uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego kolejno (...)
1) ogłasza w prasie miejscowej oraz przez obwieszczenie, a także w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości, o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu, określając formę, miejsce i termin składania wniosków do planu, nie krótszy niż 21 dni od dnia ogłoszenia; (...)
2) zawiadamia, na piśmie, o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu instytucje i organy właściwe do uzgadniania i opiniowania planu;
3) rozpatruje wnioski, o których mowa w pkt 1, w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia upływu terminu ich składania;
4) sporządza projekt planu miejscowego wraz z prognozą oddziaływania na środowisko, uwzględniając ustalenia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy; (...)
10) ogłasza, w sposób określony w pkt 1, o wyłożeniu projektu planu do publicznego wglądu na co najmniej 7 dni przed dniem wyłożenia i wykłada ten projekt wraz z prognozą oddziaływania na środowisko do publicznego wglądu na okres co najmniej 21 dni oraz organizuje w tym czasie dyskusję publiczną nad przyjętymi w projekcie planu rozwiązaniami;
11) wyznacza w ogłoszeniu, o którym mowa w pkt 10, termin, w którym osoby fizyczne i prawne oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej mogą wnosić uwagi dotyczące projektu planu, nie krótszy niż 14 dni od dnia zakończenia okresu wyłożenia planu;
12) rozpatruje uwagi, o których mowa w pkt 11, w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia upływu terminu ich składania;
13) wprowadza zmiany do projektu planu miejscowego wynikające z rozpatrzenia uwag, o których mowa w pkt 11, a następnie w niezbędnym zakresie ponawia uzgodnienia;

to taki malutki skrót wink.gif
Peter
Z tego wniosek, że pewne obszary zostały stworzone pod określone lub jeszcze nie określone działalności. (Tu stworzymy takie przeznaczenie, a tu takie, np. nikt tu nie mieszka, więc i protestować nie ma komu - coś w tym rodzaju). Myślę jednak, że coś zaczyna drgać w tym mechaniźmie samowoli, że nie jest już tak łatwo planistom i ich zleceniodawcom.
Czarna Mamba
ażeby idealnie zobrazować ten proces, poczytaj sobie o problemach inwestycyjnych przy ul. Jurowieckiej w Białymstoku (a dokładnie o problemach z budową centrów handlowych Focus i Jagielloni)
Peter
Problemy procedur prawnych towarzyszą niemal każdej inwestycji. Przeczytam o tym centrum hadlowym, ale mnie interesuje plan zagospodarowania w Choroszczy, czyli własne podwórko. Wracając do procedur, chyba ważną rolę powinni odegrać radni. Wszak to oni zatwierdzają plan, podejmując uchwałę. Jeśli będą skrupulatni, dociekliwi , nie powinni tolerować "knotów", jakie tkwią w naszym planie zagospodarowania. Oczywiście można go zmienić, wyprostować", poprawić, lecz czy znajdzie się taka większość w radzie, która uzna potrzebę zmian.
Czarna Mamba
tak prawdę mówiąc to ten plan nie jest taki zły, na pewno jest troche niedociągnięć. To co jest dla jednego dobre nie musi byc dobre dla drugiego.... a złoty środek czasem trudno znaleźć...
Peter
Nie jest zły i bardzo dobrze, że jest. Upraszcza wiele spraw związanych z procedurami inwestycyjnymi, budowłanymi. Rozumiem to, jednak muszę się zgodzić z p. Surynowicz (artykuł "Co z tą betoniarnią?"), że warunek zawarcia uciążliwości w granicach działki jest kontrowersyjny i rodzi konflikt. Z jednej strony, takie inwestycje (nieograniczające się z uciążliwością ) należy zlikwidować zgodnie z planem, z drugiej strony wiadomo jak trudno jest udowodnić uciążliwość. (czy zlikwidowano już jakąś uciążliwą inwestycję?) Inwestorzy zrobią wszystko, aby nie doszło do likwidacji. Złoty środek to kompromis i mądre lokowanie inwestycji, w odpowiedniej strefie. Dziękuję Ci, Mambo za dyskusję. Pozdrawiam
Admin
Uważam temat za zamknięty

Pozdrawiam
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2010 Invision Power Services, Inc.